Coś się kończy, a coś zaczyna…

Witaj!

Tak, dokładnie jak w tytule. Coś się kończy, a coś nowego zacznie.
#DSP2017 powoli się kończy. Zostało kilka dni do końca maja.

Co się udało, zrobić, na co zabrakło czasu, a czego się dotknąć nie chciało i czuło, że to jednak nie to?
HTML i CSS – troszkę poznane, pouczone, rozwiązanie pewne niejasności, obejrzane kilka materiałów dotyczące powyższych, przeczytane i przepracowane dwie książki – tu jestem z siebie zadowolony, bo poza częścią projektową zrobiłem jeszcze kilka innych rzeczy poza konkursowych, które nauczyły mnie jak się tymi dwoma rzeczami do tworzenia podstawowych stron posługiwać. Do tego poznałem odrobinę bootstrapa.

Baza danych – tutaj udało się zrealizować wszystko w komplecie – całość danych jakie chciałem, żeby się znalazły w bazie wraz z powiązaniami tam się znalazły (commit całości do zakończenia konkursu będzie).

PHP – tu działa wszystko (chyba). Malutki skrypt do pobierania danych z bazy i przerzucania dalej do jQuery jest, śmiga i daje rade. Nie musi być mega optymalny ze względów pojemności bazy danych – zaledwie kilkaset rekordów. Starałem się żeby jednak nie przesadzić.

jQuery i JavaScript – tu leże. Pomimo wyłożenia sobie jak działa ajax, jak to wszystko powinno działać no nie mogę – nie czuje tego nadal. Dziwnie tak, ale chyba będę musiał przysiąść nad samym JavaScriptem, poznać jego a dopiero później jQuery. Mam nadzieję, że do końca konkursu jednak uda się to odpalić – coś się gdzieś „wykrzacza” i „nie robi” tak jak bym chciał. Jeśli się nie uda – poddać się nie poddam. Dokończę projekt choćby miałby skończony dopiero 1 czerwca o godz 0:05, czyli już po konkursie. Będzie działał i będzie w sieci 🙂

To wyżej to jakieś osiągnięcia związane z technologiami za którymi nigdy nie przepadałem i żebym je polubił to nie powiem, ale zacząłem mieć o nich jakieś większe pojęcie i powoli rozumiem jak ich używać. Jednak czuje, że bycie frontendowcem to jak przebywanie w baśni „tysiąca frameworków i miliona technologii”. To jak walka z hydrą. Jednego frameworka się uczysz, poznasz go ledwo co a już pojawiły się dwa nowe, które są podobno od niego o lata świetlne lepsze – wg mnie… DżawoSkrypcie nie tędy droga – panie tego nie ogarniesz. Ale co kto lubi.
Brakło też czasu. Wiem, że jak ktoś chce, to nie będzie spał po nocach i da rade. Ale konkurs nie był dla mnie priorytetem numer jeden. Mam jeszcze do tego życie prywatne i zawodowe. Chciałem pojechać na wakacje, jeździć na rowerze, rolkach, pójść w góry, obejrzeć film, poczytać książkę, schudnąć, przemalować ścianę, zrobić ciasto, albo najzwyczajniej o 21:00 pójść spać. Więc – ile zdążyłem tyle zdążyłem. Poświeciłem na to sporo czasu z czego jestem zadowolony. Udało mi się (chyba) doprowadzić bloga do końca, projekt do jakiego takiego końca (jeszcze te trzy dni powalczę z tym jQuery – może akurat ruszy) i poznać kilka nowych rzeczy.
Czytanie blogów współuczestników uważam za czas poświęcony na poznanie nowych rzeczy i ich podejścia do nich – zrobiliście na prawdę dużo i włożyliście w to całą masę pracy!

Czy mam szansę na wygraną? Uważam że absolutnie nie 🙂
W porównaniu do innych podejście miałem luźne, ale i założenie zupełnie inne.
Chcę życzyć wszystkim, którzy dowieźli swoje projekty i blogi do końca konkursu – sukcesu i chęci do dalszych prac nad rozwojem waszych projektów.
Bądźcie dobrzy w tym co robicie i rozwijajcie się dalej.

Pozdrawiam,
Romek

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *